Przed kilkoma tygodnia rozpoczęliśmy prace renowacyjne ołtarza głównego w naszej świątyni. Niektórzy zastanawiają się czy ma sens renowacja ołtarzy, „przecież to ładnie wygląda”.
Spójrzcie na niektóre elementy dekoracyjne jak są zniszczone przez drewnojady. W wielu przypadkach ten pył i proch trzyma się dzięki farbie, a podobno swego czasu było to lite drewno. Elementy sypią się w rękach i w zasadzie trzeba będzie wiele z nich wykonywać na nowo. Jak zaznacza konserwator ołtarze boczne były w dużo lepszym stanie.
Całość prac odkrywa kolejne warstwy i ciekawostki do których z pewnością jeszcze wrócimy. Wstępnie wiemy, że ołtarz został przeniesiony do naszej świątyni z innego miejsca i tutaj na miejscu „piłką” został dopasowany do wnętrza. Wiele elementów wskazuje, że pierwotnie był on większy, ale musiał zostać pomniejszony aby zmieścił się na tej ścianie. Odkrywki ukazują trzy różne warstwy malowania, które pewnie nawiązują do pierwotnego miejsca eksponowania tegoż zabytku, a część z nich świadczy o tym jak jego wygląd się przeobrażał z biegiem czasu.











